World of impurity Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Kamienne koryta
Autor Wiadomość
Rowdy
Znudzony Amor


Rola na forum: Dobry Skrzat pomagający administracji w sprawdzaniu Kart Postaci
Imię i nazwisko: Demos Rowdy Vander
Rasa i grupa: Ekskluzywny demon.
Wiek: Dziewiętnaście lat.
Orientacja: Wszystkoseksualny.
Typ: Zależy od partnera.
Miłość: No chyba nie.
Pan|sługa: Buntowniczy Gabriel w magiczny sposób stał się jego sługą.
Cyrograf: Co?
Ekwipunek: Mały sztylet, tak do obrony.
Obrażenia: Siniaki na łydkach pochodzenia niewiadomego.
Aktualny ubiór: W uszach kolczyków od chuja plus jeden, wszystkie srebrne. Ma czarny, trochę za luźny sweter, którego rękawy są przydługie i naciągnięte na dłonie. Na tyłku ma ciemne jeansy, poszarpane na kolanach, a utrzymuje je czarny pasek z ostrymi ćwiekami. Na nogach ma glanopodobne, ciężkie buty, oczywiście czarne. Pazury pomalowane są na kolor zbladłej pomarańczy.
Fabularnie: I tak tego nie aktualizuję.
Motto: Yolo
Dołączył: 01 Sty 2014
Posty: 36
Wysłany: 2014-01-22, 16:33   

Ja tam mieszkam. Wszystkie osoby tego typu uciekają na mój widok. - prychnął z rozbawieniem na własne słowa. Naprawdę, cóż za głupota. A jednak trochę było w tym prawdy. Z tym, że demon nie dopuszczał współlokatorów, bo ich nie chciał, jednak nie znaczy to, że chętnych na to stanowisko nie było.
Nawet gdyby chłopak miał przy sobie aparat to na pewno nie zdążyłby cyknąć fotki wykrzywionej mince szaroskórego, a to dlatego, że szybciej wyrwałby mu sprzęt z łapy i - delikatnie mówiąc - rozpierdolił o skały lub w ogóle powalił go całego, niż dał się komukolwiek sfotografować. Robienie zdjęć było jedną z rzeczy, których od zawsze nie cierpi, i choć daleko mu do obrazka pieprzniętej nastolatki, która na widok aparatu chowa łeb w piach, to trudno zrobić mu zdjęcie, na którym widać choć zarys jego twarzy.
Daleko. - odpowiedział krótko i, mogłoby się zdawać zbywczo, ale wcale tak nie było. Po prostu powiedział prawdę, ponieważ nie da się zaprzeczyć, iż jego skromne lokum znajduje się niezły kawałek drogi stąd. W końcu jednak tam dotrą, więc nie było sensu tłumaczyć całej drogi. Na klepnięcie chciał zareagować nieco ostrzej, ale coś go powstrzymało. Sam nie wiedział co, ale kogo to obchodzi? Mruknął pod nosem jakieś przekleństwo, nie bardzo przejmując się tym wszystkim. - Ani trochę. Jeśli faktycznie masz taki zamiar, to przecież nikt ci nie zabroni. Najwyżej zdechnę albo stracę dom.
Mówił zupełnie spokojnie, tak jakby faktycznie nie obchodziło go to ani troszeczkę. I kto wie, może faktycznie ma to w dupie. W sumie to by była jego wina. Skoro jest na tyle głupi, żeby spraszać podejrzanych typów do domu, to jego sprawa czy skończy gdzieś w rowie czy za progiem. On jednak czuł, że Isaiaha nie musi się bać. Było to zwykłe przeczucie, ale nie miał zamiaru się go w jakikolwiek sposób obawiać. Poza tym nie jest taki bezbronny, na jakiego mógłby wyglądać.
Chodź szybciej, jeśli nie chcesz zamarznąć. - chwycił mocniej jego dłoń i wyprzedził go, ruszając w swoją stronę i ciągnąc zmarzniętego chłopaka ze sobą. I co z tego, że w tej chwili szli za rękę niczym jakaś dziwna, w ogóle niedobrana parka skłóconych kochanków? Tak jakby w tym czasach to było coś dziwnego, phi.

[zt x2]
_________________

KP | Relacje
Ostatnio zmieniony przez Rowdy 2014-01-22, 16:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 7